by Asia R. & Misiol z życia pracującej mamy....

sobota, 25 kwietnia 2015





Dłuuuuugo mnie tu nie było. Więc wszystkich uspakajam jest ok, tyle że mam w ciut roboty i na blogi noł tajm zostaje niestety :/. Ale żyjemy, całkiem zdrowo więc dziękuję wszystkim pytającym za troskę :**, kochani moi:*
Musiałam się tu pojawić, ponieważ dostałam 3 produkty do przetestowania, które poniżej opisze. Ba ! nawet jutro znowu tu będę z recenzją spotkania mam blogerek z mojego kochanego Grodziska Maz!! Więc zapraszam, będziecie mnie miały po dziurki...:)
Poza tym przypominam że jestem dość aktywna na insta, prawie codziennie wrzucam nasze fotki i...zapraszam :)

A więc...zaczynam recenzję...
Kilka lat temu była moda na mocna opaleniznę, niestety ja jak wiele innych kobiet jej uległam i do tej pory naprawiam nieodwracalne zmiany skory :(
Juz od 2-3 lat stosuje tylko i wyłącznie naturalne opalanie w lato, natomiast w zimę żeby nie być totalna córka młynarza używam balsamów obrazujących oraz samoopalaczy. Cały rok chodzę np. na na basen wiec jakoś wyglądać muszę.
Dostałam do przetestowania mgiełke obrazująca do ciała firmy tu klik URIAGE
Dziewczyny rewelacja!! Znacie zapewne specyficzny zapach brązujących balsamów ?;) Tu  tego nie ma. Dla mnie tez sporym kłopotem było samo nakładanie kosmetyku, ta mgiełka rozprowadza się rewelacyjnie. Kolor, dla mnie blondynki ma spore znaczenie. Zdarzało mi się juz wyglądać jak Chinka lub Indianka, Uriage delikatnie nadaje koloryt, co tez minimalizuje smugi.
Jak dla mnie kosmetyk który na stałe zagości w mojej łazience!

Kolejny prezent to woda termalna, ja sobie zostawiłam ją "na później". Dlaczego a dlatego ze sporo ruszam się z Misiem po świeżym powietrzu czy to rowerem czy wózkiem. Woda ta nie tylko odświeża i nawilża buzie, nadaje się też do higieny dla maluszka czy chociażby obmycia na szybko startego kolanka. Wodę zawsze mam ze sobą, a tak jak pisałam wcześniej, tę do sprawdzenia zostawiłam, jak się zrobi cieplej i ruszę na dwór :D.

Jeśli chodzi o 3 produkt który testowałam to serum do budzi firmy tu klik Auriga
Wiele o nim nie napisze ot kosmetyk jakich używałam wiele i nic z tego nie wynikało...

Są to wyłącznie moje spostrzeżenia na temat wyżej wymienionych kosmetyków. Z czystym sumieniem mogę polecić mgiełkę opalającą i wodę termalna ..


A teraz szczerze, ja Wy sobie radzicie po zimie, gdy trzeba ściągnąć spodnie i rajstopy z bladymi nogami??

5 komentarzy:

  1. wode termalna uriage lubie serum favo C tez;)

    OdpowiedzUsuń
  2. great post!

    would you like to follow each other? If you follow me, please let me know.
    I will follow you back for sure. thank you so much! =D
    TOM AND TINS

    OdpowiedzUsuń
  3. Też się ratuję samoopalaczami i tego typu kosmetykami, ale ja po poparzeniu słonecznym w dzieciństwie słońca unikam konsekwentnie i opalać się nie lubię. Muszę wypróbować ten, skoro tak chwalisz.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że wróciłaś na bloga :-).

    OdpowiedzUsuń

Fajnie że jesteście, tutaj odpowiadam na pytania :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.

o nas/kontakt/współpraca

Google+ Badge

Translate

Popular Posts

Dołącz do nas!!

Featured Video