by Asia R. & Misiol z życia pracującej mamy....

środa, 30 września 2015

Zakopane Anno Domini 09 2015

Hej, wracam na bloga na dobre.... 
 
 
To chyba ( :)??) ostatni nasz wyjazd w tym roku. Jak dla mnie Zakopane to tylko wtedy kiedy nie ma śniegu. Absolutnie żadnych sportów zimowych nie trenuję, próbowałam i never again :). Lubię połazić a to też sport a pchanie wózka, głównie pod górę to wyjątkowy wycisk!! ;).
 
 
Podróż pociągiem trwała 8h!!( od 00:00 do 8:00 rano Misiol przespał całą podróż :D ), wagon zajmowałam tylko ja Miś i zbok, niegroźny na szczęście ;),
 Niestety w przeciwieństwie o mnie, mój syn nie znosi aparatu, a szczególnie jak ja mam go w ręce :/ :), dlatego zdjęcia z nim to naprawdę unikaty! :D

 Kochany <3
 Tak!! wypiliśmy tą colę na pół!

 Miejscówka obowiązkowa na fotke !! :)
- "Misiu uśmiech do zdjęcia " :D

jak będziecie na Gubałówce wracać to koniecznie na samym dole!! Nawet film nagrałam i na naszego jutuba wrzuciłam,  :D
 No i weź tu zdrowo się odżywiaj :P
 Ja oprawiam zdjęcia do tego postu a Misiol....korzysta z dobrodziejstw tableta :D
śniadanie imieninowe Michałka

 mi niestety nie miał kto pstryknąć fotki chlip chlip....musze zadowolić się tym ...

 no uwielbia niesamowicie pozować do zdjęć :D

 pozbyliśmy się kanapek z drogi ;)....
 .....Wielki Mały Człowiek.....

 Tędy...




A tak naprawdę to przyjechaliśmy po kapcie na zimę :P
Wracamy dopiero pojutrze, ale już dzisiaj wrzucam notkę, bo nie ukrywam że tutaj mam na to czas. Znając życie, przyjechałabym do domu i...odkładałabym oprawienie zdjęć i wyszłoby jak w ostatnich miesiącach, czyli nul, zero zdjęć i wpisów.

Miłego przewijania!

piątek, 4 września 2015

witam Kochani
 
Dawno mnie tu nie było i powiem szczerze nie wiem kiedy wrócę na dobre :(
przychodzę dzisiaj do Was z mega wyprzedażą mojej szafy!!!!
Wystawiam wszystko na allegro bo niestety mam dużo nieprzyjemnych wspomnień po prywatnych sprzedażach na blogu czy fb, niestety :/ i to temat na nowy post !! ;)
No ale nie tym razem, teraz mam wspaniale wieści, że większość moich postów ( prawie wszystkie)
 nie mają ceny minimalnej i są od 1zł!!
Dzisiaj są bluzki, sukienki swetry (ok.57szt )a w ciagu kolejnych dni uzupełnię allegro o buty torebki i kurtki, dlatego zaglądajcie cały czas, bo wrzucam po kilka rzeczy jak znajduję czas :(
 Proszę też udostępniajcie mój link z nickiem allegro, na pewno każdy cos dla siebie znajdzie, zapraszam

czwartek, 16 lipca 2015

URIAGE bariesun NA LATO!!


Hello, dawno mnie tu nie było i mam taki skromny zamiar nadrobić zaległości.
Obiecałam na insta (tam jestem cały czas, nawet jak nie ma mnie tu:)  ), że napiszę post o tym jak dbam o skórę twarzy latem. Niestety, 15 lat ćmienia śmierdzących papierosów ( nie palę już przeszło rok!!)oraz straszna moda ( jakieś 12-15 lat temu na skwarkę z solarium)drastycznie przyczyniły się do trwałych zmian na mojej twarzy, takich jak np. przebarwienia. Ale pomimo mojego wieku i wcześniej wymienionych szkodliwych działań na moja skórę, mogę pochwalić się cerą prawie idealną! ;)
Dlatego chciałam podzielić się z Wami moimi codziennymi kosmetycznymi nawykami w okresie letnim.
Tak więc bez czego nie wyścióbiam nosa z domu:
Po pierwsze na krem dzienny , w miejscach które u mnie szczególnie sa narażone na przebarwienia (w moim przypadku czoło i kości policzkowe ) nakładam warstwę pomady ze sztyftu URIAGE BARIESUN SP50+ TUTAJ CAŁA OFERTA URIAGE, którego zdjęcie zamieszczone jest poniżej. I dopiero wykonuję makijaż. Tak robie jeśli jadę do pracy i musze jako tako wyglądać ;). Natomiast gdy jestem cały dzień na słońcu np. na rowerze, sztyft mam ze sobą i co jakiś czas poprawiam smarowanie, szczególnie na nosie, żeby nie mieć czerwonej klumpy ;).
Takie spostrzeżenie ode mnie, że jest to dobre rozwiązanie dla osób z tłustą cerą, które nie mogą używac ciężkich kremów z wysokim filtrem na całej twarzy.
Bez tego sztyftu już nie wyobrażam sobie mojej letniej kosmetyczki!

 Na rower notabene też z tej firmy zawsze zabieram z sobą wodę termalną. Jest do wszystkiego i dla mnie i nawet dla Misia, na ranę, na brudne rączki, na pupcie rewelacja!!tu o tym pisałam wcześniej klik




Oczywiście w lato żegnam podkład i używam kremów tonujących. Przed nim pod makijaż używałam kremu z filtrem 50. Teraz on mi w zupełności wystarcza. Ponieważ przy stosowaniu tak wysokiej ochrony prawie wcale nie opalam buzi, ale reszte ciała już tak, chociażby na rowerze czy spacerze, wiec ten kolor powoduje że nie mam buzi jak bladej jak wampir :D. Fajnie tez że facjata się po nim nie błyszczy jak psie klejnoty ;) tutaj sobie poczytacie o wszystkich właściwościach tego kremu, są dwa odcienie, dla blondynek i brunetek zapewne:).

Kolejny kosmetyk który dostałam do przetestowania to balsam po opalaniu. Niestety nie zrobiłam zdjęcia, ale tutaj klik jest spray z tej samej serii i możecie zapoznać się ze składem czy efektem stosowania. Używałam tego balsamu tylko kilka razy, bo ...taki mamy klimat że upałów to było tylko kilka dni, ale wrażenia mam pozytywne i o konsystencji i zapachu, co nie ukrywam dla mnie jest najważniejsze we wszelakich balsamach, więc tez z czystym sumieniem mogę polecić.

Ja wcześniej, przed współpracą z  http://labo-uriage.pl/ również kupowałam ich produkty. Dlatego moje wpisy są szczere, zresztą nie nawiązuję przypadkowych współpracy. Bo nie oszukujmy się, to co używamy ma wielki wpływ na to co później sobą reprezentujemy:) Ja mimo mojego wieku, i niestety , tak jak wcześniej pisałam , palenia papierosów przez lata , mogę pochwalić się moja cerą!!I co najważniejsze moja cera nie dodaje mi lat a wręcz ujmuje!;)

Co Wy sądzicie o tych kosmetykach? Używacie? Będziecie?

wtorek, 5 maja 2015

II Grodziskie spotkanie Mam blogerek

Miałam zaszczyt brać udział w I i II spotkaniu mam blogerek w Grodzisku Mazowieckim.
Organizatorką spotkania była Ola  spisała się rewelacyjnie. Żeby ogarnąć taka imprezę trzeba mieć nie lada talent organizatorski i mnóstwo czasu ;).

Całe spotkanie odbyło się we wspaniałej atmosferze, nawet z dziewczynami których wcześniej nie znałam w mig znalazłam nic porozumienia. Minęło już dwa tygodnie, wiec nie będę walić farmazonów, ale uwielbiam takie spotkania i jeśli się jeszcze nadarzą ja wale jak w dym :).

Najpierw wysłuchaliśmy chłopaków z wyjątkowyprezent.pl

 
 
Następnie Paulina i Wojtek dostarczyli w swoim wykładzie mnóstwo ciekawych porad i informacji na temat ząbków dzieci. Polecam zajrzeć na ich stronkę!
 
 
Ania wraz marką http://slippersfamily.com/  rozmawiała z nami o odpowiednim doborze obuwia dla dzieci. Ania to specjalista, bardzo ciekawy wykład!
 
 
 
A na koniec wisienka na torcie, pierwsza pomoc dla dziecka, przedstawiona profesjonalnie na pozorancie, przez męża Agaty, Irka Wicik.

 
Dziękuję raz jeszcze Oli za rewelacyjną organizacje, uczestniczkom, za mile spędzony czas i dziewczyny....oby do następnego!!
Udział w imprezce brały :)
 
Dopisali również sponsorzy:
 
 
 
 ps. dziękuje za pamięć i za to że martwicie się czemu nas nie ma na blogu, nawet nie wiecie jak miło mi czytać te meile i komentarze :*
Z nami wszystko jak najlepiej, ale ja w końcu rozkręcam działalność pełna parą na moje nazwisko, więc jak wszystko dopnę na ostatni guzik, poproszę wtedy o wsparcie:). No i ta moja firma pochłania mnie całkowicie, wiec proszę o trochę zrozumienia w związku znasza nieobecnością :* 

sobota, 25 kwietnia 2015





Dłuuuuugo mnie tu nie było. Więc wszystkich uspakajam jest ok, tyle że mam w ciut roboty i na blogi noł tajm zostaje niestety :/. Ale żyjemy, całkiem zdrowo więc dziękuję wszystkim pytającym za troskę :**, kochani moi:*
Musiałam się tu pojawić, ponieważ dostałam 3 produkty do przetestowania, które poniżej opisze. Ba ! nawet jutro znowu tu będę z recenzją spotkania mam blogerek z mojego kochanego Grodziska Maz!! Więc zapraszam, będziecie mnie miały po dziurki...:)
Poza tym przypominam że jestem dość aktywna na insta, prawie codziennie wrzucam nasze fotki i...zapraszam :)

A więc...zaczynam recenzję...
Kilka lat temu była moda na mocna opaleniznę, niestety ja jak wiele innych kobiet jej uległam i do tej pory naprawiam nieodwracalne zmiany skory :(
Juz od 2-3 lat stosuje tylko i wyłącznie naturalne opalanie w lato, natomiast w zimę żeby nie być totalna córka młynarza używam balsamów obrazujących oraz samoopalaczy. Cały rok chodzę np. na na basen wiec jakoś wyglądać muszę.
Dostałam do przetestowania mgiełke obrazująca do ciała firmy tu klik URIAGE
Dziewczyny rewelacja!! Znacie zapewne specyficzny zapach brązujących balsamów ?;) Tu  tego nie ma. Dla mnie tez sporym kłopotem było samo nakładanie kosmetyku, ta mgiełka rozprowadza się rewelacyjnie. Kolor, dla mnie blondynki ma spore znaczenie. Zdarzało mi się juz wyglądać jak Chinka lub Indianka, Uriage delikatnie nadaje koloryt, co tez minimalizuje smugi.
Jak dla mnie kosmetyk który na stałe zagości w mojej łazience!

Kolejny prezent to woda termalna, ja sobie zostawiłam ją "na później". Dlaczego a dlatego ze sporo ruszam się z Misiem po świeżym powietrzu czy to rowerem czy wózkiem. Woda ta nie tylko odświeża i nawilża buzie, nadaje się też do higieny dla maluszka czy chociażby obmycia na szybko startego kolanka. Wodę zawsze mam ze sobą, a tak jak pisałam wcześniej, tę do sprawdzenia zostawiłam, jak się zrobi cieplej i ruszę na dwór :D.

Jeśli chodzi o 3 produkt który testowałam to serum do budzi firmy tu klik Auriga
Wiele o nim nie napisze ot kosmetyk jakich używałam wiele i nic z tego nie wynikało...

Są to wyłącznie moje spostrzeżenia na temat wyżej wymienionych kosmetyków. Z czystym sumieniem mogę polecić mgiełkę opalającą i wodę termalna ..


A teraz szczerze, ja Wy sobie radzicie po zimie, gdy trzeba ściągnąć spodnie i rajstopy z bladymi nogami??

sobota, 21 marca 2015

niedziela, 22 lutego 2015

wtorek, 17 lutego 2015

Nie od dziś wiadomo że zmieniłam styl życia na mega zdrowy. Od kiedy rzuciłam palenie ( i niestety przytyłam 12kg :/) odwróciłam swoje życie żywieniowo i fizycznie na maxa. Bez jakichkolwiek używek ( oczywiście zdarzają się wyjątki ;)  ).
Nie jestem zwolenniczką diet w ogóle żadnych. Za to uznaje zdrowe odżywianie. Dokładnie się do tej całej mojej przemiany przygotowałam, głównie teoretycznie na początku ;). Co do aktywności fizycznej, hmm, musiałam ją dostosować do małego dziecka i pracy, mojej oczywiście :).
Wcześniej bardzo lubiłam uczęszczać ( jak mieszkałam w okolicy ) do Ani w Grodzisku Maz., a później do Pauli w Milanówku, obydwie dziewczyny szczerze polecam! Fajnie jest wyjść do ludzi poćwiczyć, jest motywacja, nowe znajomości i potrzeba zakupu nowych ciuchów sportowych ;).
Niestety teraz czas mam wyrywkowy ( wtedy gdy mam z kim  Misia zostawić ), wiec wybrałam slow jogging lub jak kto woli slow running albo zwyczajnie po polsku wolne bieganie.
Ja nie chce wyglądać jak Martina Navratilowa ( bez obrazy oczywiście bardzo szanuje, ale sport to dla mnie przyjemność nie praca ;|) , tylko chcę zrzucić masę a nie ją budować ;) no i chce mieć niską wagę, slow jogging mi to zapewnia.

Podjęłam ten temat, bo widzę że jest nieznany. Niechcący wrzuciałam mój trening z endomondo na fb, widniało tam w biegu 3 km w 3
0 min i jeden z moich znajomych ,"życzył" mi szybszych biegów :)
Nich żyje świadomość innych ludzi.
a tak poza tym wszystkim , ostatnio pisałam że chciałabym, żeby sport i w ogóle wysiłek fizyczny był przyjemnością....kurcze mać w końcu jest :)
Jeszcze tylko pytanie do osób które mają "markowe" buty do biegania typu Nike, Adidas , Reebok. Ja mam zwykłe z Dehatlona , takie do run, są całkiem całkiem, kupiłam, je na początku, bo nie wiedziałam czy bieganie zawładnie mym sercem, a nie chciałam na marne kasy wydawać, jestem w miarę zadowolona. Więc powracam do pytania czy markowe są lepsze i warto przybulić kaskę ??



środa, 11 lutego 2015

 Ciuf Ciuf 
 mój ukochany Tofisiandolek.....najcudowniejszy mój!!
 nowy lakier "żel bez lampy", daje radę ;), no i nasz http://instagram.com/ilikemyself_blog, zaglądnij ;)
 Laluń mamy, odpoczywa na moim miejscu do czytania książek ;)
 Lalek...




 Nasza ostatnio ulubiona kniżka Jaś i Małgosia z puzzlami :)


Obsługiwane przez usługę Blogger.

o nas/kontakt/współpraca

Google+ Badge

Translate

Popular Posts

Dołącz do nas!!

Featured Video