by Asia R. & Misiol z życia pracującej mamy....

piątek, 31 stycznia 2014

Cudnie jest mieć takiego pomocnika!

Zasypie Was dzisiaj zdjęciami, filmami, mam wolne i siedzimy z Misiolem w domu :D. Musicie obejrzeć ten filmik :D
Już kiedyś Wam pisałam, że zawsze bardzo bardzo chciałam mieć syna. I mam ....mojego ukochanego pomocnika :*
Jezu jak ja Go kocham <3!!!


Misiol ekonomista....

Hmm, więc jednak ktoś przejmie interes po mamie. Najciekawsza ze wszystkich pozycji dla Misiola to "Wstęp do prawa podatkowego";). Tak ją sobie upodobał, że już prawie połowy kartek brakuje ;)


czwartek, 30 stycznia 2014

jestem stara babą ;)

I się stało. Wczoraj skończyłam 34 lata!! Tak 34, aż 34. Już kiedyś pisałam że dla mnie do czasu kiedy nie przekroczyłam magicznej 3 przed, kobiety w tym wieku były starymi babami. Więc ja już jestem "starą babą" z... młodym wnętrzem :D.
A tak serio to, może przez moje późne macierzyństwo, ja wcale tego wieku nie odczuwam, wręcz jest mi lepiej niż kiedy byłam zakompleksioną 20sto latką!!:D Dobrze mi tak, jak jest!!

Znowu odgrzewają stare odcinki mojego ulubionego serialu "Sex at the city" z cudowną SJP. Wczoraj oczywiście musiałam obejrzeć. Pewna kwestia, która wypowiedziała główna bohaterka, zapadła mi w pamięć i muszę się nią  z Wami podzielić. A mianowicie taka, jak powiedziała, że zawsze wygląda jak kocmołuch wtedy, gdy na mieście spotyka, byłego, byłego obecną lub znajomą, której nie chcemy pokazać się własnie w takim wydaniu. Niestety ja zawsze też tak mam:/.Wy też ??

ps. niestety fotki nie najlepszej jakości:/, bo 1.robione rankiem w domu 2. fotograf nie ma chęci ich robić 3. czekam na lepsza pogodę żeby zrobić dobre fotki na powietrzu!!


Misiol spodnie, sweter next sh
Ja spodnie Zara, buty Bershka, torba pull&bear, koszula no name sh, bransoletka apart, zegarek Ck

niedziela, 26 stycznia 2014

Misiol family

Nie ma mnie tu, bo brak mi czasu a w dodatku walczę z przeciwnościami zimy.
Czarna mroźna seria się zaczęła, brak zimnej wody( zamarzła rura:/, nie działa zmywarka :(, pralka:( ), brak tv (antena zasypana śniegiem)i kilka innych mniejszych i większych problemów. Ehh oby do wiosny!



czwartek, 23 stycznia 2014

Misiol jest z nami od rana do odwiezienia do żłobka i z powrotem. Jest tylko na 1/2 etatu , więc musimy sie gimnastykować żeby jakoś pogodzić pracę z przyjazdem po niego!. Ja teraz moim smart auto nie jeżdze, więc własciwie całą naszą rodzinką jesteśmy razem! Ale ja chce być niezależna i samodzielna, niestety moje auto tu na wsi nie daję mi tej możliwości :/. Więc po prostemu mówię zimo wykurzaj!!!!!



 Tofin
 Tofin uciekaj......


 Ja jem siam koniec kropka!!

środa, 22 stycznia 2014

Misiol zabił tableta...[*]

Misiol zabił mi tableta [*]. Nie wiem kiedy, nie wiem jak?:( Spuściliśmy go z oka na najwyżej 2 minuty :/.
Tak się kończą zabawy dziecka z takimi gadżetami :(. Tablet działa, ale nie ma możliwości przy takim stłuczeniu poruszać po nim palcem:(.
Naprawa 300zł a nowy tablet 600zł ! I teraz mam dylemat co z wybrać ??!!








piątek, 17 stycznia 2014

,

moja top lista ubraniowa

Obiecałam coś sobie i na razie nic sobie nie kupuję z ubrań!!Powiedziałam, że dopóki nie schudnę to nic nie kupię, koniec kropka. Po pierwsze to nieekonomiczne, bo musiałabym później wymienić większość garderoby a po drugie mam m e g a motywacje ;). Żadnych bluzeczek, spodni czy sukienek. No nic! Oczywiście torebek i butów i innych akcesoriów to nie dotyczy :D, bo przecież z torebki czy butów nie wyrosnę prawda ?;).
Ale jak już schudnę :D to poniżej moja top lista rzeczy które chce już zakupić w rozmiarze S lub XS:D.

Na pierwszy odstrzał idzie kurtka, taka już na wiosnę, mam podobną ale już mi się znudziła.
zara.com

Spodnie dzwony, jeansowe, mogą być białe jak te na zdjęciu (uwielbiam dzwony!)
mango.com
czarna koszula, koniecznie ze stójką, takie lubię najbardziej!
fot. google
Bluza z mega wielkim kapturem jak ta z Mayyah i pewnie na nią mój portfel trafi ;)
Mayyah
Czarny golf, uwielbiam golfy ale teraz wyglądałabym jak pyzunia ;)
fot. google

sukienka, koniecznie czarna i pikowana!!Już mam jedna na oku ;)
fot.google

Tak więc nie pozostaje mi nic innego jak pozostać w diecie, bo inaczej z zakupów nici. A wierzcie mi dla mnie to największa motywacja ;).





poniedziałek, 13 stycznia 2014

,

pizza na tortilli!

Przepis na szybki, smaczny i niezdrowy obiad albo szybka ciepła przekąseczka dla niezapowiedzianych gości?? Najszybsza pizza na cienkim cieście ever!.
Przepis ten podkradłam moim znajomym ;), troszeczkę go zmodernizowałam i v o i l a ! 
Czas wykonania takiej pizzy wraz z pieczeniem ....30 min!!

Składniki ( na jedną pizzę):
2 tortille
ser żółty
dodatki  ( ja dodaje to co aktualnie mam w lodówce), ta która jest na zdjęciu, jest z szynką, cebula i oliwkami.
oregano do posypania

Sposób wykonania:
Na jeden placek tortilli kładziemy niewielka ilość startego sera i nakładamy na to drugi placek( po zapieczeniu zrobi nam się chrupiący spodzik :D )
Tak przygotowane placki smarujemy sosem do pizzy, nakładamy resztę startego sera oraz wszystkie dodatki i fruuuu do pieca. Na 15-20 min w 220C


Tym razem padło na Wrapa, ale te akurat mają zdecydowanie za małą średnicę, proponuję -większe.

Dla mnie nie ma wybacz, ja takie pizze to odstawiam mężowi, sama s t a r a m się jeść z d r o w o ;), tak jak sobie obiecałam do wakacji muszę zrzucić co nie co!!


I jeszcze na koniec mój mały pomocnik kuchenny :*



Smacznego!!


środa, 8 stycznia 2014

Dostaję dużo meili, komentarzy, anonimowych oczywiście, których w większości nie publikuję ( bo nie nadają się do tego :/),z głupimi pytaniami np. czym właściwie jest mój blog? Czy jest paretingowy, modowy, lifestylowy czy jaki?.I że mój mój Bachor jest taki czy owaki...serio!!!taki poziom...szok!!!! To ja odpowiadam! A t a k i! Mój i t y l e!
Ciężko nazwać blog matki pracującej właściwie na 2 etaty na parentingowy. Misiol dużo rzeczy uczy się w żłobku do którego chodzi od kiedy skończył rok. Jest mi strasznie źle z tego powodu, ale wiadomo life is brutal :/. Wcześniej zajmowałam się Nim z mężem na zmianę( prowadzimy obydwoje działalność i nie mamy ustalonych godzin pracy). Ciężko tez nazwać modowym , bo cenie sobie minimalizm i prostotę, ale nikt mnie na ulicy palcem nie wytyka!
Prowadzę bloga bo to lubię , bo to moje hobby!! Zaglądam na blogi matek, ojców , szafiarek, podróżników, fotografów, poetów i ....w ogóle tam gdzie jest coś ciekawego do oglądania lub czytania!!
Bo lubię czytać , uczyć się od innych i chętnie oglądam piękne zdjęcia!!
Mój blog, moja odskocznia od mojego codziennego życia, daje mi to mnóstwo radości, wiedzy i internetowych przyjaźni, które sobie cenie!
Czy tak ważne jest określenie mojego bloga, skoro mam swoich czytelników, których zresztą bardzo cenie i pozdrawiam z tego miejsca! Czy trzeba obrażać mojego syna i mnie !!!
Ja mam prostą zasadę jeśli kogoś nie lubię, nie podoba mi się jego blog, to go więcej nie odwiedzam! Odczepcie się! A jeśli ktoś jeszcze raz napisze coś nieprzyzwoitego o moim synu( dzieci z zasady się nie tyka skurwiele!), to pofatyguje się o IP komputera!! I nie odpuszczę!!!
To na tyle! Dobranoc!

jak można pisać o takim dziecku brzydkie rzeczy...hańba i wstyd!!!!


poniedziałek, 6 stycznia 2014

,

moja kosmetyczka

Pewnie jak każda z kobiet mam swoje ulubione kosmetyki z których korzystam dzień w dzień i nie wyobrażam sobie wyjścia do pracy bez nałożenia któregoś z nich. Tak w ogóle to ja nie wyszłabym bez makijażu, nawet na plaże delikatnie się maluję!

Wiadomo, do pracy make up wygląda inaczej, na imprezę inaczej, ale nigdy nie przesadzam z makijażem. Takie eksperymenty to ja przeszłam dekadę temu i ...jak patrzę teraz na zdjęcia, nie był to dobry wybór. Więc teraz już wiem w czym mi dobrze, w jakich kolorach i tego się trzymam. 
Musze jeszcze tylko dodać, że ja dopiero od jakiegoś miesiąca używam podkładu, bardzo lekkiego, nigdy nie lubiłam mieć maski na twarzy, a to pewnie spowodowane było tym, że nie potrafiłam dobrać odpowiedniego dla mnie kosmetyku. Zresztą nie było takiej potrzeby, na cerę nie narzekam.

Tak więc poniżej lista kosmetyków, które używam na co dzień:
 1. Podkład Estee Lauder Invisible Fluid
 2. LashExtender - rzęsy w pyłku
 3. best for ever tuch Max Factor 2000calories
 4. delikatny róż nawilżająca szminka Dior
 5. Korektor pod oczy Inglot
 6. Pomadka odżywcza Carmex ( to na nią dopiero nakładam szminkę z kolorem)
 7. Baza pod tusz do rzęs z odżywką Eveline
 8. Delikatny brokat na powieki ( ja nim wyrównuje koloryt cienia, bo nigdy nie potrafię się równo      umalować :/)
 9. Podstawowe cienie do powiek, brąz i beż
 10. Do poprawki fejsa w ciągu dnia puder matujący Manhattan
 11. Puder brązujący, który używam na policzki Astor
 12. Czarna kredka do oczu (gruba, bo ja i tak kresek nie maluję bo nie umiem ;)  )
to tyle...albo aż tyle ;)

To tylko podstawowe kosmetyki, pięć razy tyle kolorówki, leży i czeka na swój dzień. Wiadomo, niektóre rzeczy kupione pod wpływem impulsu, użyłam raz i czekają.....;)
A jak mam chęć zaszaleć, to jestem właścicielką poniższej palety :D, a w niej mam do wyboru do koloru, pomadek, cieni, kolorków;).
A jakie są Wasze ulubione kosmetyki??
Te rzęsy w pyłku prezentują się jak poniżej ;). W zestawie jest również pędzelek, na oprószone drobne włoski (używam go również na obsypany na policzki cień ;)  ).
Wystarczy jedna warstwa tuszu, tak żeby pyłek miał się do czego przykleić. I na to kolejna warstwa, żeby się nie oprószał. Można tak kilka razy w zależności od tego jaki chcemy mieć efekt:).



niedziela, 5 stycznia 2014

,

jak wyczyścić srebro domowym sposobem ?

Już prawie zapomniałam, że jestem posiadaczka tej cudownej srebrnej bransoletki ( Apart ), z którą wiążą się różne wspomnienia, głównie dotyczą zawieszek i okoliczności w których je dostawałam ;).
Wisiała sobie w łazience, przez co nabrała koloru brunatno sinego :/.
Miałam kiedyś taki specjalny płyn do czyszczenia srebra, który zakupiłam u jubilera, ale gdzieś mi się zapodział:/. Tak więc odpaliłam kompa i przy pomocy nieocenionego wujaszka google wyszukiwałam wpisów o domowych sposobach na czyszczenie srebra.
Jezu...niektóre pomysły mnie powaliły :D, ale najczęściej wymieniane, to czyszczenie za pomocą pasty do zębów oraz soli.
Ja wykorzystałam ten drugi sposób, bo jestem leniwa i nie chciało mi się szorować ;)
Zasada przy użyciu soli i folii aluminiowej jest banalnie prosta i nie wymagająca wysiłku. Wystarczy na dno naczynia ( ja użyłam plastikowej miski)ułożyć kawałek foli aluminiowej, wsypać 2 łyżki soli i zalać gorącą wodą ( ja wlałam tyle wody żeby pokryć bransoletkę).
Po 10 minutach wyjęłam i wytarłam do sucha szmatką. Efekt poniżej ;)
Tak już wyglądała po...
A tak przed :/....


 A tutaj jeszcze ja z wczorajszego wyjścia ( bez Misia!!i męża!!) :D, kto mnie śledzi na FB to zna to zdjęcie ;)

bransoletka Apart

Obsługiwane przez usługę Blogger.

o nas/kontakt/współpraca

Google+ Badge

Translate

Popular Posts

Dołącz do nas!!

Featured Video