by Asia R. & Misiol z życia pracującej mamy....

niedziela, 9 listopada 2014

, ,

niedzielnie i nie tylko









My dzisiaj do kościoła slow run'em, tzn. ja bo Misiol grzał pupę na wózku. Nie wiem czy wiecie, ale takie powolne bieganie, trucht, spala dużo więcej kalorii!! 
A pod kościołem odpust, tyle że wszystko było za darmo. Balony, wata cukrowa słodycze. Cuda nie widy. Ulotek dostałam tyle, że mam na rozpałkę spokojnie na miesiąc ;). To kandydaci na najbliższe wybory, przekupstwem wyborców szukali ;). Przynajmniej Misiol miał jakieś atrakcje :).
Upiekłam ten chlebek czystoziarnisty z biedry. Jezu....miodzio w gębie!!
3 ostatnie zdjęcia są z przed paru dni, mam na nich swój motyli sweterek ;)

5 komentarzy:

Fajnie że jesteście, tutaj odpowiadam na pytania :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.

o nas/kontakt/współpraca

Google+ Badge

Translate

Popular Posts

Dołącz do nas!!

Featured Video