by Asia R. & Misiol z życia pracującej mamy....

czwartek, 27 listopada 2014






W tym miesiącu, najpierw gips, teraz ospa...i jesteśmy z Misiem skazani na siedzenie w domu...r a z e m 24h na dobę;). Nie raz chętnie pojechałabym do biura, żeby odpocząć ;). 
Rzeczy na nie:
Pogoda nie rozpieszcza. Musiałam przestawić się na "tryb pracy w domu" co nie było łatwe przy energicznym dwulatku ;), ale daliśmy radę.
Na tak:
Kiedy ja siedzę w swoim gabinecie, Misiol z Totusiem okupuje salon i swój pokój. Jeszcze 2 mce temu, nie miałabym możliwości, ani na pracę ani na napisanie w spokoju tego postu:).

Z dnia na dzień coraz bardziej kocham mojego synka. Cudowny jest :* <3
ps. chyba aparat się mi wyczerpał, chyba że ktoś wie skąd te plamy??



9 komentarzy:

  1. długi czas naświetlania i robią się takie plamki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Asiulka, strasznie szeroki ten szablon teraz, rozjeżdża się w bok :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Asiu jak dla mnie to masz zanieczyszczony obiektyw albo co najbardziej prawdopodobne robią Ci się tzw "flary". Zdjecia robisz z lampą i od czegoś odbija Ci się światło. Na trzecim zdjęciu już tego nie widać, bo jest w innym pomieszczeniu. Spróbuj zrobić fotke bez lampy w tym samym pomieszczeniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje, faktycznie to chyba moja nieumiejętność. 😒😒😒

      Usuń
  4. http://meyonn.blogspot.com/ wpadniesz? dopiero zaczynam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Synek rośnie, a Ty będziesz miała coraz więcej czasu dla siebie :-).

    OdpowiedzUsuń

Fajnie że jesteście, tutaj odpowiadam na pytania :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.

o nas/kontakt/współpraca

Google+ Badge

Translate

Popular Posts

Dołącz do nas!!

Featured Video