by Asia R. & Misiol z życia pracującej mamy....

czwartek, 3 lipca 2014



Dawno mnie tu nie było :/. Ten wpis jest przypadkowy, miałam pracować i pracowałam zresztą, tyle, że ...już nie dałam rady :/...A pisanie tutaj jest dla przyjemnością, tylko własnie czasu brak niestety....
Mam nadzieję, że chociaż troszkę się stęskniliście :D. Chyba tak, bo statystyki ostatnio skoczyły mimo braku wpisów, a to oznacza że ktoś czeka :D A ja się bardzo z tego cieszę :D Jakieś tam zdjęcia co prawda na społecznościówki wrzucam , zapomnieć o nas nie dam, co to, to nie ;).

Przykro mi że nie miałam nawet czasu zrobić, Ba !!zamówić tortu dla Misia na jego 2 urodziny :/. Smutne to prawda. Prezentu tez mu nie kupiłam!!No jakis mały samochodzik i kinder Joya, serio :/. Tata chcial mu kupić prezent, ale chyba z zazdrości powiedzialam żeby tego nie robic zastanowie się czego mu brak i kupimy razem, a pomysłu mi brak, bo i czasu na rozmyslanie mi brak :/.Cioci powiedziałam to samo, od babci zgarnęłam kasę, czekam i myśle :/ Z drugiej strony Misiol wszystko ma więc nie ma takiej tragedii. No ja po prostu się z tym źle czuje:/. Wcale nie wiem czy te urodziny odbędą się w weekend, bo mam anginę i jestem na antybiotyku od dzisiaj a od paru dobrych dni umieram :/ no i ta moja praca :/. Ale poświęce się w weekend dla Misiola i jedziemy w sobotę na  termy do Mszczonowa :D. I rower , rower będzie do oporu!
A pierwsze wakacje dopiero po Vatach ;), tzn. po 25tym lipca.
Dotrwam, dotrwam, dotrwam!!!

Ciesze się że pracuje, że jestem niezalezna. Zdarzają się jednak czasami sytuacje, kiedy mnie gonia ustawowe terminy i niestety moja rodzina, chce nie chce, musi iść na "dalszy" plan. Co nie oznacza, że w ogóle sie niczym nie zajmuje, po prostu poswiecam jej mniej czasu. Samo sie przeciez nie popierze i nie posprzata o gotowaniu nie wspomnę , bo to oczywiste.
Pomimo mojego złego samopoczucia odnosnie braku czasu dla Misia nie wyobrażam sobie siebie siedzącej w domu. Współczuje a zarazem podziwiam te mamy które nie pracują. Mi z nadmiaru czasu by się w dupie poprzewracało chyba :D. No...chyba że ma się 3 malutkich dzieci, to wtedy faktycznie, jest robota! ;0
Ja po prostu muszę się trochę poużalać się nad sobą ;), choć mojego losu z nikim nie zamienie. Niedługo powrócimy ze zdjęciami. i wogóle trochę reanimuje tego mojego bloga, bo ostanio coś nudą trąci.

c ya Misiol już mi miejsce grzeje ;), zdjęcie z now!!


6 komentarzy:

  1. Trzymaj się Asieńko i wytrwaj, trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Misiol, Ty a gdzie miejsce dla Taty...??? żartuje oczywiście :)
    wracaj do zdrowia :) no a urlopu zazdroszczę :) ja w tym roku niestety pozostaje bez niego :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja córa 28 czerwca skończyła 3 latka i też nie miałam czasu wyprawić jej urodzin( Po całym tygodniu pracy padam na twarz......Pozdrawiam.Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam ostatnio również ciężki czas. Miesiąc temu wróciłam do pracy i szczerze mówiąc zakrętu nie umiem złapać :( Ale damy radę nie ma opcji :) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. 25 tuż, tuż, dasz radę! ;) Buziale dla Misia :-*

    OdpowiedzUsuń

Fajnie że jesteście, tutaj odpowiadam na pytania :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.

o nas/kontakt/współpraca

Google+ Badge

Translate

Popular Posts

Dołącz do nas!!

Featured Video