by Asia R. & Misiol z życia pracującej mamy....

poniedziałek, 5 maja 2014

na cienie pod oczami....

Taaaakie miałam plany majówkowe, albo i większe. I co....a wielkie nic , wielka dupa. Misiol się rozchorował, tak porządnie. Przesiedzieliśmy majówkę w domu :/. Ale właściwie to nikomu nie zazdroszczę, bo pogoda była do bani ;).

Misiol dalej w domu, "dochodzi" do siebie. A ja jak zwykle jestem "nie-matka polką", bo żeby tu dla Was coś naskrobać, daję mu patrzeć tępo w ekran tv :D.


Wracając do tematu posta. Chciałam Wam pokazać, co mi pomogło w walce z cieniami pod oczami. W końcu i skutecznie!!
Jak widzicie na powyższym załączonym obrazku, a dokładnie zdjęciu które zrobiłam przed chwilą, po pracy i po nieprzespanej przez Misiola nocy, mogę zdecydowanie powiedzieć, że sińców pod oczami mi już brak!

Jestem przeczulona na punkcie cery, włosów i paznokci. Muszą być zdrowe i zadbane!!
Na te cholerne cienie pod oczami już wszystkiego próbowałam i tak jak napisałam wcześniej na FB, żaden krem powyżej 100zł mi nie pomógł!! Kosmetyczka działała doraźnie na okres ok tygodnia i wszystko wracało do normy tj. do cieni :/.

I ja znowu podreptałam do apteki po ratunek, ale w końcu trafiłam na profesjonalną aptekarkę, która wskazała mi produkty, które maja identyczny skład jak kosmetyki za 50zł i więcej, ale są w cenie do 10zł.
tak stałam się posiadaczką:

Płatków pod oczy, które redukują cienie i obrzęki. Cena coś koło 9zł. Nakleja się je pod oczy na 15-20min i pozostały żel wklepuje w oczy ( ja robię tak przed wyjściem do pracy pod makijaż), co 2-3 dni.


Kremu pod oczy ZUMA, przeciw cieniom pod oczami. Cena ok 8zł, składniki zawarte w kremie to: świetlik, arnika, oczar wirginijski, algi, zielona herbata i wiele innych naturalnych składników.
No i muszę się tu wszem i wobec pochwalić, że ja w moim wieku nie mam ani jednej , ani jedniusieńkiej malutkiej zmarszczki !!! A miałam !!Zaczynały mi się robić tzw. kurze łapki, ale zwalczyłam :D. Teraz, bez siniaków pod oczami jest dobrze ;), z cerą oczywiście :D

Mam nadzieję, że przyda Wam się ta informacja.
A Wy czym walczycie z sińcami pod oczami??










14 komentarzy:

  1. Ja raczej sińców nie mam, ale używam mojego ulubionego Viosionnaire Yeux - krem który ma w sobie maluśkie drobinki, które też optycznie redukują cienie. Te płatki kupiłam ostatnio za chyba 6 zł z Hebe (promocja przy kasie). A odnośnie majówki to w Trójmieście była piękna pogoda, to znaczy nie na opalanie, ale cały czas było bardzo słonecznie i nawet grilla i śniadanie w ogródku zaliczyliśmy:))
    Mam nadzieję, że zagościło już u Was zdrowie:)) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję zdrowie juz prawie przybyło:), a u nas była pogoda do d..;) mielismy jechac na mazury...a tam też pogoda do d..., więc żalu nie ma :D

      Usuń
  2. Ja mam tez ten problem, ale jakoś go bagatelizowałam.... Może spróbuję????

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi się przydał w 100% ten post!!! Ostatnio mam też cienie pod oczami i wielki z nimi problem!!! mam nadzieję że te specyfiki mi pomogą!!

    OdpowiedzUsuń
  4. No to zachęciłaś mnie do wypróbowania tych płatków :) Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  5. mów tu szybko jak zwalczyłaś zmarszczki? ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. użyłam kremów pod oczy plus 45!!przez ok miesiąc!!

      Usuń
  6. muszę spróbować bo mam straszne sińce pod oczami....a co dopiero będzie później, strach myśleć hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Płatki znam, stosuję ale tego kremu nie. Muszę kupić.

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas też choróbsko :( Ja cieni nie mam za to walczę od zawsze z workami pod oczami. Niestety to taka uroda moja i tylko skalpel mógłby pomóc :/ pozdrawiam serdecznie i zdrówka dla Misiola

    OdpowiedzUsuń
  9. Czyli jest jeszcze dla mnie jakaś nadzieja. Muszę spróbować Twoich sposobów, bo dotychczas sądziłam, że już do końca życia jestem skazana na korektor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. korektor u mnie jeszcze pogarszał sprawę :/

      Usuń
  10. Poszłam do apteki kupiłam Zumę ;) Ale w domu się okazało, że farmaceutka dała mi żel pod oczy do skóry podrażnionej kosmetykami... nie zauważyłam w aptece bo byłam z synem i bardziej zwracałam na niego uwagę. Ale mam zamiar i tak używać, może coś pomoże ;)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie że jesteście, tutaj odpowiadam na pytania :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.

o nas/kontakt/współpraca

Google+ Badge

Translate

Popular Posts

Dołącz do nas!!

Featured Video