by Asia R. & Misiol z życia pracującej mamy....

sobota, 15 lutego 2014

,

sobotni luzzzzzzzzzz

Jezusiu kochany zrobić Misiowi  jakieś zdjęcia graniczy z cudem. Chyba że coś psoci i siedzi cichutko to matka opstrykuje go z zaskoczenia. Inaczej nie da rady :/. Zazdroszczę innym pięknych zdjęć, z Misiolem to niemożliwe :/.
A tak w ogóle Michał wstał po południu bez humorku. Na rzęsach stawałam żeby go na każdym kroku zadowolić. Nic nie pomagało :/. Umęczył mnie z deczka.!
Poniżej mały "fashionista" wśród mamy prasy ;).
p.s. antybiotyk skończyłam a gardło nadal boli...kiedy się to cholerstwo ode mnie odczepi???


 Matka dziś totalny luzzzz
 A Tofiś jak zwykle łazi mi pod nogami, potrafi czasami naprawdę być bardzo irytujący :/

9 komentarzy:

  1. no to nie taki sobotni luz :) mały brzdąc dał Ci popalić :)
    ja dzisiaj się wyżyłam na prasowaniu i taka to wolna sobota :D :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale wolę się z małym użerać niz siedziec w robocie :/, dlatego sobotni luz ;)

      Usuń
  2. doskonale Cię rozumiem :) zdrówka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że już wracasz do zdrowia. Mnie w weekend rozłożyły zatoki i mam nadzieję, że jutro w końcu obudzę się bez bólu głowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ałć współczuję, już sama nie wiem co gorsze , zatoki czy gardło :/, zdrówka :*

      Usuń

Fajnie że jesteście, tutaj odpowiadam na pytania :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.

o nas/kontakt/współpraca

Google+ Badge

Translate

Popular Posts

Dołącz do nas!!

Featured Video