by Asia R. & Misiol z życia pracującej mamy....

czwartek, 30 maja 2013

patafonie giń....

Długi weekend...nie dla wszystkich pewnie, ale dla mnie i owszem :D. Wczorajszy ostatni dzień w pracy niestety nie należał do udanych, bo jakiś patafon pier*ony, wybił mi przednią boczną szybę w aucie i jestem bez samochodu do soboty :/. Na szczęście nie zdążył nic ukraść :P, a rączka pewnie boli :P.
Dlatego dzisiaj wybrałam się na procesję z rodzicami. Tak więc dzisiejsze zdjęcia są robione i przez mojego tatę i męża. Wybrałam tylko kilka.  
W dzisiejszym poście debiutuje moja mama ;).

Dzisiaj tak jak lubię najbardziej.... czyli na luzie. Wszystko co mam na sobie to Zara, przypadkowo, bo wszystko antyki z przed kilku lat! Ale że ja cenie sobie minimalizm, to ciuchy mogę kupować spokojnie na wiele sezonów!









poniedziałek, 27 maja 2013

butelka treningowa LOVI

Witam serdecznie Mamy

Dzisiaj krótki zakupowy pościk, jak w tytule butelki-kubka treningowego firmy LOVI, znajdziecie szczegółowy opis o nim tutaj.

Misiolek ma już swój kubeczek niekapek, ale niestety picie z niego zawsze kończyło się zalanym ubrankiem. Zależy mi bardzo, żeby nauczył się z niego pić a nie z butelki ze smoczkiem, bo wiadomo idzie lato, a juz jest na tyle duży że sam cycuś już mu nie wystarcza ;).

Więc z całego serca Mamy, jeśli tez macie ten problem z niekapkiem, polecam kubeczek treningowy. Ma miękki i dobrze wyprofilowany "dziobek". Dziurka jest dosyć duża, ale Misiolek załapał od razu, czego i Wam życzę :).My mamy kolor czerwony z żółtym.







niedziela, 26 maja 2013

dzień mamy...mazury

Hi
Pierwszy raz w życiu Dzień Mamy, nie był tylko dniem mojej mamy...ale i MOIM. Cudowny dzień, tym bardziej że spędzony na naszych pięknych mazurach!

Byliśmy na krótki wypad w Mrągowie, skąd pochodzi mój mąż.
Oczywiście "zgwałciłam" go o krótka sesję nad jeziorem Czos :D.

Mam na sobie już znaną narzutkę z Mosquito, spodnie Bershka, które przeleżały w mojej szafie 2 lata ( dopiero teraz weszłam w rozmiar 34 ;) ), buty Zara.

Ja po dłuuuugiej podróży idę odpocząć a Was zostawiam ze zdjęciami.
Enjoy!









 Fotograf i pomocnik ;)



sobota, 25 maja 2013

zaczynamy chodzić .....step by step

Tak wiec  pierwszy roczek moj synek przejdzie samodzielnie ::

Dzis post na szybko, robiony w samodzie w drodze do Mragowa.

Mam na sobie narzutka mosquito, spodnie allegro, bluzka Zara
Enjoy!












środa, 22 maja 2013

...chyba znowu zacznę nosić spódnice !

Jak w temacie....kiedyś nosiłam tylko spódniczki, głównie krótkie. Ale z czasem przestałam. Zapewne przyłożyło się do tego moje złamanie kostki, rok po roku...w maju!!( muszę uważać :D )więc już 2 lata wyjęte, a później ciąża...i tak odzwyczaiłam się chodzić w butach na obcasach i w spódnicach, od teraz mam zamiar to zmienić!!

Zdjęcia dzisiejsze z przed mojej pracy w klimatycznej starej kamienicy..Mam na sobie spódnicę Orsay ( nawet nie wiedziałam że jest w moim posiadaniu, przypadek przy grzebaniu w szafie ), buty tzw. antyki z Zary, mają bardzo niski obcas, więc na razie dla mnie najlepsze ;), bluzka stradivarius.

zdjęcia by K., dzięki :*


To chyba będzie ulubione danie Misiolka...wędzony kurczaczek :D.....
I muszę się pochwalić, że Misiolek już próbuje chodzić trzymając się mamy rączek :D!!...się zacznie...:/


poniedziałek, 20 maja 2013

bus stop...

Hi

Dzisiaj zupełnie nieplanowane zdjęcia..Rano byłam z mężem w US a że zawsze mam przy sobie "małego Nikona", widząc ten pusty przystanek, nie mogłam się oprzeć ;)...kolor bluzki w kolorze przystanku :D

Wiadomo, że jak nie planowane zdjęcia to i strój taki zwyklak do pracy...Na sobie mam bluzke i buty z Hama, spodnie Bershki, torba Zara ( spodnie i torba antyki ;) ).
Enjoy!





 Samostrzał obowiązkowy...


Nie mogło zabraknąć tu dzisiaj Misiaków :D


niedziela, 19 maja 2013

niedzielnie...komunijnie...

Już ledwo żyję, ale jeszcze wstawiam kilka fotek z dzisiejszego wielkiego dnia mojej ukochanej siostrzenicy A.
Dzisiaj odbyła się jej pierwsza komunia, a rodzinny obiad był u mnie w domu...
A. wyglądała najładniej..i mówię to całkiem obiektywnie ;)...

Jak już wcześniej pisałam nie noszę sukienek, nie lubię i już...a że pieniądze przeznaczone na ciuchy specjalnie na ta okazje przewaliłam na lampy, to musiałam dobrze pogrzebać w szafie i tak...baskinka z przed roku dorothy perkins, spódniczka z cekinami stradivarius, buty...no właśnie miały być złote sandałki zamówione przeszło tydzień temu i niestety nie dotarły :/, więc mam zamszowe sandałki japonki Zary kupione jakieś 6-7 lat temu!!

Poniżej kilka fotek, zapraszam

Tutaj przed wyjściem z domu...niestety w pośpiechu schowała mi się część naszyjnika-kołnierzyka;)


 samostrzał w brudnych okularach, cud że coś widziałam ;)




 już w domu...od razu w wygodniejszych łaszkach ;)
............ proszę mi nie przeszkadzać przy jedzeniu!!!


 torcik...pychotka....
rodzeństwo <3

dzisiaj miałam takie włosy jak Kim po przeczesaniu targającym wiaterkiem ;)na głowie galopujące lata 80te ;)



Obsługiwane przez usługę Blogger.

o nas/kontakt/współpraca

Google+ Badge

Translate

Popular Posts

Dołącz do nas!!

Featured Video