by Asia R. & Misiol z życia pracującej mamy....

niedziela, 28 kwietnia 2013

jeszcze tylko 2 dni pracy....

Jak w tytule i....alleluja, alleluja, alleluja....parę dni na odsapkę ;).

Poniżej fotki z naszego dzisiejszego wypadu na stadion narodowy. Miałam okazje pierwszy raz zobaczyć od środka i powiem Wam...jestem pod wrażeniem ...

Byliśmy na targach rodzinnych, ale to nie był nasz główny cel. Śpiewała tam moja siostrzenica A. :*, zresztą najładniej ze wszystkich ;).

Było sporo atrakcji, głównie dla maluchów. Ja darmowo sobie zbadałam wzrok i ...jestem w szoku! w moim wieku i przy mojej pracy...mam MEGA SOKOLI WZROK...hahahah.
Enjoy!

My 3>



 Misiol teraz wszędzie siam...;)
 Moja Gwiazdorka Alinusia :*
 Fotka by L.

 I ...jak już Wam wcześniej pisałam...ja raz na tydzień pochłaniam muszę zjeść obrzydliwie niezdrowego fast fooda, tym razem znowu padło na pizze hut :D.
Dziś na tyle...pa




sobota, 27 kwietnia 2013

jail Misia ...;)

Zaczął się wyczekiwany przeze mnie weekend :D. Poniżej zdjęcia z przed wczoraj, postanowiłam je dzisiaj wrzucić bo mam nadzieję to już ostatnie zdjęcia w wierzchnim okryciu ;).

I tu własnie na zdjęciach poniżej, widać jaka "cudowna" jest moja grzywka :/ .

Mam na sobie te co ostatnio spodnie z Terranovy, narzutkę z promocji z Promodu, buty z www.topobuwie.pl, okulary Glitter ( oddałam już je mężowi, wolę z złotych oprawkach).
Lubie takie proste zwyklaki do pracy! 
Zdjęcia by my hazbend ;)

A odnośnie tytułu dzisiejszego posta....
Poniżej krótki filmik i pierwsze raczkowanie Misia...!!!!
Niech Was nie zmyli jego nieporadność, film jest z przed paru dni i do tej pory moje ukochane dziecko, na tyle opanowało raczkowanie, że NIE DA SIE GO UPILNOWAĆ!! NIE MA MOCNYCH!!
Jest po prostu w sekundę, wszędzie!! A wiadomo to co zabronione i najgorsze, to dla Misia najlepsza frajda. Więc pierwsze kroki to zazwyczaj do....kociej kuwety ( bo tam fajne niebiesko białe granulki!), albo do kociego jedzenia ( wiadomo chrupki)....ahhh








Więc jestem zmuszona czasami Misia trzymać w wiezieniu. W tym celu przeniosłam jego łóżeczko do salonu, żeby mieć go na oku...;)
Enjoy!

środa, 24 kwietnia 2013

bad hair today....everyday

Nie mogę już patrzeć na moje włosy, nie mogę i już!!Na szczęście kolejna wizyta u fryzjera( a raczej fryzjera u mnie) może w końcu zdziała cuda z ta cholerną grzywką!!Czekam do 30 kwietnia jak na zbawienie....

A tak po za tym...to ciężko pracuję...i poniżej właśnie fotki z przed mojej pracy. 
Na sobie mam stare jak świat spodnie z Terranowy, bluzkę ze Stradivariusa i buty, których ostatnio nie ściągam z nóg z www.pantofelek24.pl. Okulary z allegro ;), zegarek z Parfois, ot taki zwyklak do pracy ;)
Zdjęcia by K. :*
Enjoy!!









poniedziałek, 22 kwietnia 2013

,

monday...

Na szczęście poniedziałek już za mną...nie było tak strasznie jak myślałam...
A jak poniedziałek i ciężki dzień pracy, to liczy się wszystkim wygoda..

Na sobie mam moje ulubione ciuchy z Zary, bluzkę ( szkoda że nie widać jej tyłu ;(  ) i spodnie...spodnie jak widać już trochę za duże, ale wcale mnie to nie martwi, wręcz przeciwnie :D.
No i moje nowe buty z pantofelek24.pl, obawiałam się noszenia ich na gołą stopę, bo ja już tak mam z nowymi butami, że cierpię ;), ale zupełnie niepotrzebnie, prześmigałam w nich cały dzień .







Dzisiaj kupiłam sobie o taki właśnie olejek do włosów w hebe, za jakieś 23zł. Na razie nic nie mogę na jego temat powiedzieć, oprócz tego że ma piękny zapach i nie jest strasznie tłusty, bo oczywiście już testowałam ;). Podobnież czyni cuda....zobaczymy ;)
 No i nie mogło zabraknąć mojego ukochańca.....który pokazał swoje nowe górne ząbki :*


piątek, 19 kwietnia 2013

początek weekendu....

Przyszły tydzień zapowiada się dla mnie bardzo nerwowo i pracowicie. I to nie chodzi juz o same pity roczne bo to szybko ogarniam, ale w poniedziałek dochodowy a 25 vaty. Już jak o tym myślę to jestem zmęczona...nie mam na nic czasu....
Dlatego w weekend leżę "kołami do góry"...oprócz podstawowych obowiązków...nic nie robię w domu...

A dzisiaj tak na szybko parę fotek....po mnie widać piątkowe zmęczenie ...niestety...
Misiol ma nowe okulary i czapkę...bardzo obydwie nowe rzeczy przypadły mu do gustu :D...
Nowe rzeczy mamy...jutro na blogu ;)

Enjoy!

sobota, 13 kwietnia 2013

w końcu normalna pogoda....

...tak więc czas się brać za prace podwórkowe. Dzisiaj wybraliśmy się na zakupy do ogrodu do Leroy Merlin, ale szkoda nam było wracać do domu więc zahaczyliśmy o nasza cudowną warszawską starówkę.

Już wcześniej Wam pisałam, że ja wszystko muszę mieć zaplanowane. Tak więc od tygodnia czekałam na dzisiejsza wizytę w ....pizza hut....hahahah. Bo raz na tydzień daje sobie odpust i jem jak świnka :D. A ta pizza...na grubym, tłuściutkim spodzie z mięskiem...mniam!!!
Tak wiem wiem niezdrowe ale ja raz na jakiś czas muszę i koniec!! :D

Mam na sobie bluzkę z Mohito, kupiłam ja za jakieś niecałe 20 zł kilka dni temu na końcówce wyprzedaży, spodnie znane, buty z czasnabuty.pl , również były wcześniej.
No i trochę fryzjerka doprowadziła moją grzywkę do ładu, ale dalej masakra....wrrr

Poniżej fotorelejszyn :)

Ja z rąsi ;)

piątek, 12 kwietnia 2013

za dużo Misiolka na blogu....??...nieeeeeee

W czasie "przed" Misiolkiem, tj. jakieś 2 lata temu, tematy "dziecko" omijałam szerokim łukiem ;), mimo że byłam już po 30stce ;) .
Nigdy nie byłam typem dziewczyny, która na widok małego dziecka robi do niego "ti ti ti". Zmieniło się to u mnie oczywiście po urodzeniu mojego kochanego synka, i tutaj na pewno wszystkie mamy wiedzą o co mi chodzi;).A te które nie maja dzieci, o tym nie wiedzą i ja to doskonale rozumiem ;).

Dlatego wszystkie osoby znudzone zdjęciami mojego Misiolka na blogu ostrzegam....będzie ich więcej ;).

A co dziś chciałam pokazać? Ano chciałam pokazać że miałam taki bezpieczny azyl dla Misiolka na rozłożonej kanapie zabezpieczonej poduchami....i ta twierdza niestety już się nie sprawdza po nowo nabytych umiejętnościach Michała :(. Teraz nie można już go spuszczać z oka nawet na chwilkę....

Ahhh ...a ja tak bardzo chciałam, żeby był starszy, siedział, chodził......a wcześniej było tak miło jak wiedziałam że sam się niewiele przemieści....No matce nie dogodzisz ;)

No i oczywiście dziś były zakupy dla Misiolka...już wiosenne

czwartek, 11 kwietnia 2013

Dzisiaj kurier dostarczył mi już trzecie moje pudełko GlassyBox...a właściwie dwa :/ .
I nie wiem czy się cieszyć z nadmiaru czy raczej obawiać się podwójnej opłaty :/, przezornie drugiego boxu nie otwieram czekając na odpowiedź co z tym zrobić :).

Pogoda już jest na tyle przyjazna że w końcu będą zdjęcia jakiś outficików ;), no i moja nowa waga dodała odwagi :).
A dzisiaj zakupiłam sobie o takie buciki


poniedziałek, 8 kwietnia 2013

moja nowa zabawka....

Tak jak już wcześniej pisałam, zmieniłam telefon. Wcześniej miałam Samsung Galaxy Note. Byłam z niego niesamowicie zadowolona. Dla niektórych, mógł wydawać się zbyt duży, ale nie dla mnie!!Jak tylko pojawił się na rynku, był mój:).

Ja bardzo dużo korzystam z poczty, w ogóle z internetu, ze względu na pracę, dlatego dla mnie był idealny...No właśnie był!! Bo zamarzył mi się jeszcze większy telefon.

Dlatego wybór padł na tableta z funkcją telefonu Samsung Galaxy Tab 2 7.1. Firma sprawdzona, więc właściwie oprócz większego wyświetlacza, większych zmian nie widzę.

Tak więc mój ukochany Samsung Galaxy Note ...wędruje na allegro. Gwarancja jeszcze na 14 mcy.
Papa :(


sobota, 6 kwietnia 2013

wizyta rodzeństwa..:)

W ten weekend jest u nas bardzo wesoło ....trochę nas więcej a Misiol przeszczęśliwy :)


środa, 3 kwietnia 2013

takie tam ...zakupowo

Ale wcale nie chodzi o jakieś zakupy ubraniowe. Nie robię ich z premedytacją!! Po prostu waga zaczęła mi szybciutko spadać i bez sensu będzie za chwilkę wymieniać garderobę ;). Stąd brak outfitów ;).
A no właśnie w związku tym wystawie moja "stara rozmiarówkę " na allegro. Niestety na razie nie mam na nic czasu, więc pewnie ogarnę się w weekend. Tym bardziej że mam nową zabawkę w postaci Tableta Samsung Galaxy i będe również sprzedawać mojego całkiem nowego Samsunga Galaxy Note. No ale o tym w innym poście;).

Tak więc przechodząc do moich dzisiejszych skromnych zakupów, to po pierwsze zakupiłam w końcu farbę do włosów i zrobiłam odrost ( a raczej moja mama ;) ). Strasznie jestem zadowolona, że zmieniłam kolor ( zawsze, czyli od 17 lat robiłam innym odcieniem!)wyszło jak chciałam!


Obsługiwane przez usługę Blogger.

o nas/kontakt/współpraca

Google+ Badge

Translate

Popular Posts

Dołącz do nas!!

Featured Video