by Asia R. & Misiol z życia pracującej mamy....

czwartek, 21 listopada 2013

niezaplanowane morderstwa

Muszę się Wam tutaj przyznać, jak na spowiedzi, jestem mordercą kwiatów :/. Nie takim bez empatii, planującym, perfidnym i świadomym. Ja to tak jak z tym zagłaskanym kotkiem, zawsze chce dobrze, za dobrze...ale mi nie wychodzi....przelewam a później chcąc naprawić, wysuszam i tak w kółko...

Niedawno będąc w kwiaciarni, z koleżanką: "O patrz, takiego ostatnio zabiłam w łazience" - mówię pokazując jej palcem na wspaniale wypielęgnowanego kwiata. Na co Pani Kwiaciarka zdziwiona wtrącając się w naszą rozmowę odpowiada: "Tego kwiatuszka nie da się zabić!". A jednak mi się udało.....

Zabrałam się w końcu do tego profesjonalnie, dużo czytam o kwiatów potrzebach, pytam, znowu naprawiam....
Już nie będzie mógł mój mąż przy kolejnym zakupie pięknego kwiata, powiedzieć: "Daję mu max 2 tygodnie".....;)

i My jeszcze wakacyjni, przed naszym wiejskim domkiem...ehh nienawidzę zimy brrrrr.....





11 komentarzy:

  1. U mnie kwiaty też się jakoś nie trzymają. Albo je przelewam, albo mają za mało wody. Dostałam też w sumie 3 różne rośliny od teściowej - wszystkie nam padły.. Zupełnie nie mam do nich ręki. Teraz mam 2 sztuki w doniczkach od moich rodziców, jeszcze się trzymają, ale nie wiem jak długo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj ja się chyba za kwiatki nie zabiorę, kiedyś spróbowałam, ale szybko jego wygląd przetłumaczył mi, że coś robię źle :D :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Co do komentarza Twojego pod moim postem, pisałam tylko i wyłącznie o naszym partnerze/partnerce, nie o innych osobach, koleżankach, klientach itp. Bo w takich przypadkach również prościej napisać mi smsa ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie no storczyk Ci nie umarł tylko przekwitł :) normalka :) jak liście zgniją lub uschną to wtedy koniec ;) nie jest tak źle kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam to :( Ile ja już kwiatków ukatrupiłam i wcale nie celowo :/ No jak nie ma się ręki do kwiatów to za żadne skarby się go nie uchroni przed śmiercią ;) Chociaż muszę się pochwalić, że mam jukę, którą dostałam od męża trzy lata temu i rośnie mi jak szalona! :) Powodzenia z kwiatkiem Asiu! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. ja tez mam tak z kwiatami !!! dlatego w domu nie mam ani jednego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. @malinka jak mi się nie uda utrzymac tych co mam do tej pory to chyba faktycznie zrezygnuje z kwiatów w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale przecież storczyk gubi kwiaty i co jakiś czas się odnawia! Ja mam 2 od ponad 2 lat i za każdym razem kwitną jeszcze mocniej i mają więcej kwiatów. Aż czasami ktoś nie wierzy, że to prawdziwy. I nic specjalnie z nimi nie robię. Storczyki nie lubią przelewania. Raz w tygodniu wyciągam je w takie bazowej osłonce z doniczki przelewam pod zimna bieżącą wodą i to wszystko:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Coś o tym wiem. Ojcu mojego dziecka zabiłam drzewko Bonsai po trzech miesiącach znajomości :/ Wybaczył :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja ostatnio nawet kaktusy uśmierciłam. Ale na wiosnę, jak się bardziej staram to na tarasie cuda mi się zdarzają!

    OdpowiedzUsuń

Fajnie że jesteście, tutaj odpowiadam na pytania :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.

o nas/kontakt/współpraca

Google+ Badge

Translate

Popular Posts

Dołącz do nas!!

Featured Video