by Asia R. & Misiol z życia pracującej mamy....

niedziela, 25 sierpnia 2013

Lew salonowy

Z mojego syna rośnie prawdziwy tytułowy "lew salonowy". Wczoraj był z nami na grillu...później na domowej imprezce do godziny.....23!!
W drodze powrotnej myślałam że padnie w samochodzie, ale gdzie tam....oglądał jeszcze bajeczki na tablecie...
W domu wiadomo, na brudaska...padł death :D. Iście prawdziwy lion salonowy ;)

ps proszę zostawiajcie swoje adresy blogów jeśli nie jesteście na google+, ponieważ nie mogę do Was zajrzeć ( nie da się :D lub ja nie potrafię na Was trafić) dziękuję !!








Ja mam na sobie buty Zara z wyprzedaży, spodnie Bershka, kurtka denim za całe 25zł z działu chłopięcego z supermarketu, zegarek Ck, okulary Mango
Misiol prawie cały z Hama buty Decathlon


1 komentarz:

  1. O, cześć:)
    Bardzo mi się podobacie. Fajnie popatrzeć na takie słoneczne zdjęcia i przeczytać, że zwykła dżinsowa kurteczka nie musi być za 225, a może być za 25. Wystarczy się jej tylko dobrze przyjrzeć - czy dobra:)
    Lew Salonowy - best of the best!

    OdpowiedzUsuń

Fajnie że jesteście, tutaj odpowiadam na pytania :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.

o nas/kontakt/współpraca

Google+ Badge

Translate

Popular Posts

Dołącz do nas!!

Featured Video