by Asia R. & Misiol z życia pracującej mamy....

poniedziałek, 4 marca 2013

,

"magiczne" pudełeczko GlossyBox

Niedawno pisałam Wam, że zamówiłam sobie pierwsze pudełeczko Glossybox. Z niecierpliwościa czekałam na kuriera, aż w końcu po tygodniu dotarło...wersja lutowa.
Po otwarciu pudełka od razu byłam troszkę rozczarowana bo wg haseł promujących miały to być rzeczy może w mniejszej wersji ale z "wyższej półki". A tu zwykłe "szarzaczki", na które sama mogę sobie pozwolić finansowo i to w "pełnych" wersjach ;).

No ale jak każda kobieta cieszę się z każdej nowej rzeczy i nie zrażona pierwszym wrażeniem, "przetestowałam" te kosmetyki....powiem krótko...dupy nie urywa...całkiem całkiem, tylko raczej kontynuacji tych kosmetyków u mnie nie będzie ;).

Poniżej cień, kolory jak najbardziej dla mnie trafione, ale widać już po opakowaniu jak strasznie się "sypią". Policzki, skronie wszystko upaprane.


Szampon i odżywak do włosów. Miały mieć piękny cytrusowy zapach...no to daje wiele do życzenia. Konsystencja szamponu bardzo wodnista, wylewa się z dłoni, ale po odżywce naprawde sie świetnie rozczesuje włosy. Wiem co mówię, po 17 latach farbowania na blond taka odzywka to prawdziwy przyjaciel ;).
Serum nawilżające do twarzy Tołpa. Z tego gifta jestem najbardziej zadowolona :D. Po 2 tygodniach może nie ma jakiś specjalnych widocznych zmian, ale ma wspaniały zapach, konsystencje i wygodny aplikator.
No i na koniec nie mogło zabraknąć Misiola i Tofiska ;)

Teraz czekam na pudełko marcowe...i znów wypatruje kuriera :D





4 komentarze:

  1. Mnie dalej jakoś to nie przekonuje :) ale te cienie całkiem ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze też chyba byłabym rozczarowana... nie tego oczekiwałabym po Glossy,,,

    OdpowiedzUsuń
  3. No faktycznie, szału nie ma...

    OdpowiedzUsuń

Fajnie że jesteście, tutaj odpowiadam na pytania :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.

o nas/kontakt/współpraca

Google+ Badge

Translate

Popular Posts

Dołącz do nas!!

Featured Video